Zobacz 4 odpowiedzi na pytanie: Dziwne zachowanie papugi o 4 w nocy! Systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji z tej strony internetowej (web scraping), jak również eksploracja tekstu i danych (TDM) (w tym pobieranie i eksploracyjna analiza danych, indeksowanie stron internetowych, korzystanie z treści lub przeszukiwanie z pobieraniem baz danych), czy to przez roboty, web Witam zaniepokoiły mnie obiawy mojego psa. Od kilku lat ma jaskrę, lekarz sugerował usunięcie gałek ocznych, ale nie zdecydowałam się, podaje mu leki łagodzące ciśnienie i sztuczne łzy. Obiawy króre mnie zaniepokoiły pojawiły się wczoraj. Pies zaczął chodzić - jakby błądził po mieszkaniu, do tego przewraca się jakby nie mógł ustać na łapach, taki brak równowagi. Nie Po czym idzie jeść, fruwa kilka lub kilkanaście minut, daje się popieścić znowu fruwa i szykuje się do snu albo na klatce tyłem do pokoju (tak często spał i wcześniej więc bez obaw) albo na swoim stojaku. Czytałem , że samiec nimfy wysiaduje jajko w dzień a samica w nocy . To by się niby zgadzało ale żadnego jajka nie ma w klatce. Zastanów się również, czy odwodnienie jest spowodowane zbyt małą ilością wody, a może infekcją toczącą się w jego organizmie. Inną przyczyną tego, czemu pies liże mocz, mogą być problemy zdrowotne. Przede wszystkim warto sprawdzić, czy Twój pupil nie cierpi z powodu niedoboru mikro i makroelementów. Wówczas może je sobie . lamore 31 lipca 2013, 22:24 Dziś nad ranem mój 3 letni york zaczął się dziwnie zachowywać. Około godziny 4 obudził mnie, bo zaczął się strasznie wiercić, kręcić kółka, kurczyć. Myślałam, że boli go brzuch jak to się często u niego zdarza. Przytuliłam go i chciałam żeby zasnął, ale po chwili uciekł. Zaczął biegać po domu, czego w nocy nigdy nie robi. Rano pojechałam z nim do weterynarza, miał lekko podwyższoną temperaturę i to wszystko. Brzuch ok, uszy ok... jedynie na łapce zauważyła zaczerwienienie obok pazurka. Dała mu zastrzyk przeciwbólowy i przeciwzapalny, kazała przyjść jutro. Zastrzyki nic nie pomogły. Piesek dalej głupieje, kurczy się, kręci w w swojej budce pod schodami choć z reguły leży tam bardzo rzadko... a dziś cały dzień. Jak podchodzę go karmić to zjada z chęcią i pije. Może macie jakieś pomysły co może mu być? lamore 31 lipca 2013, 23:09 lamore napisał(a): Na spacerze zachowuje się jak gdyby nic się nie działo. Jednak w domu to nie ten pies co w domu nic się nie zmieniło? pies jest kastrowany? może czuje sukę w cieczce będąc w mieszkaniu i dlatego tak szaleje?i tak na przyszłość lepiej zmień weta na takiego, który najpierw psa zbada a potem będzie w niego ładował leki, bo psiej wątroby szkoda. Mamy remont w pokoju, w ktorym spi ze mna. Ale watpie zeby tak go to stresowalo? Po za tym od pon chodze rano do pracy, ale tylko na 4 h. Do tej poryy bylam z nim w domu przez 2 miesiace prawie ciagle. lamore 31 lipca 2013, 23:13 zorcia napisał(a):jeszcze mam kilka pytanczy pies ślini się?macha głową?łapie powietrze jakby łapał muchę w locie?troche glowa trzepie/macha nesja 31 lipca 2013, 23:16 czy on drapie tak jakby tyłkiem o ziemię? odbytem w sensie? beatrx Dołączył: 2010-11-17 Miasto: Warszawa Liczba postów: 16160 31 lipca 2013, 23:16 lamore napisał(a):Mamy remont w pokoju, w ktorym spi ze mna. Ale watpie zeby tak go to stresowalo? Po za tym od pon chodze rano do pracy, ale tylko na 4 h. Do tej poryy bylam z nim w domu przez 2 miesiace prawie zapach farby/kleju/zaprawy/czegokolwiek co używacie do remontu działa na niego drażniąco? gdyby problem był z Twoją nieobecnością to w trakcie jej trwania działyby się złe rzeczy. Dołączył: 2013-02-16 Miasto: Wyspy Kokosowe Liczba postów: 1288 31 lipca 2013, 23:19 zorcia napisał(a):Starzec. napisał(a):tutaj na internecie, nie widząc psa, nawet uzdolniony weterynarz może wydać złą diagnozę, a co dopiero forumowiczki...Jeżeli nie jesteś pewna, czy ten weterynarz zrobił wszystko co możliwe, proponuje, żebyś zalogowała się na jakimś popularnym forum psim i zapytała tam o lekarza mającego dobrą opinię w twojej okolicy. Czasem bardziej doświadczeni psiarza potrafią polecić świetnego lamore 31 lipca 2013, 23:19 nesja napisał(a):czy on drapie tak jakby tyłkiem o ziemię? odbytem w sensie? Niee nesja 31 lipca 2013, 23:23 no bo napisałaś, że kólko na kucaka robi:) to by miał robaki najprawdopodbniej, gdyby dupą drapał albo zatkany gruczoł lamore 31 lipca 2013, 23:23 beatrx napisał(a):lamore napisał(a):Mamy remont w pokoju, w ktorym spi ze mna. Ale watpie zeby tak go to stresowalo? Po za tym od pon chodze rano do pracy, ale tylko na 4 h. Do tej poryy bylam z nim w domu przez 2 miesiace prawie zapach farby/kleju/zaprawy/czegokolwiek co używacie do remontu działa na niego drażniąco? gdyby problem był z Twoją nieobecnością to w trakcie jej trwania działyby się złe rzeczy. być moze, chociaz dom jest non stop wietrzony, a w trakcie malowania itp pies jest na innym pietrze. Teraz juz lezy, ale jest niespokijny. Co chwile zmienia miejsce, nerwowym krokiem. Dołączył: 2008-08-20 Miasto: Bajka Liczba postów: 12809 31 lipca 2013, 23:24 nie chciałabym Cie straszyć więc poczekam co powie wetdaj prosze znać nawet na priv beatrx Dołączył: 2010-11-17 Miasto: Warszawa Liczba postów: 16160 31 lipca 2013, 23:29 lamore napisał(a):Teraz juz lezy, ale jest niespokijny. Co chwile zmienia miejsce, nerwowym może jest mu gorąco? nie macie ostatnio upałów u siebie? mój też potrafi mnie obudzić mniej więcej koło 4 rano jak mu gorąco, a wcześniej łazi i nie może sobie miejsca znaleźć. lamore 31 lipca 2013, 22:24 Dziś nad ranem mój 3 letni york zaczął się dziwnie zachowywać. Około godziny 4 obudził mnie, bo zaczął się strasznie wiercić, kręcić kółka, kurczyć. Myślałam, że boli go brzuch jak to się często u niego zdarza. Przytuliłam go i chciałam żeby zasnął, ale po chwili uciekł. Zaczął biegać po domu, czego w nocy nigdy nie robi. Rano pojechałam z nim do weterynarza, miał lekko podwyższoną temperaturę i to wszystko. Brzuch ok, uszy ok... jedynie na łapce zauważyła zaczerwienienie obok pazurka. Dała mu zastrzyk przeciwbólowy i przeciwzapalny, kazała przyjść jutro. Zastrzyki nic nie pomogły. Piesek dalej głupieje, kurczy się, kręci w w swojej budce pod schodami choć z reguły leży tam bardzo rzadko... a dziś cały dzień. Jak podchodzę go karmić to zjada z chęcią i pije. Może macie jakieś pomysły co może mu być? Dołączył: 2013-07-30 Miasto: Łódź Liczba postów: 1800 31 lipca 2013, 22:28 Mój pies sie podobnie zachowywał, a później sie okazało że ma angine, ale tak naprawdę może mieć 47829363 innych rzeczy. Takie gdybanie, ale pewnie niedługo przejdzie, albo sie wyjaśni ;) Dołączył: 2008-08-20 Miasto: Bajka Liczba postów: 12809 31 lipca 2013, 22:42 jak piesek zachowywał sie u weterynarza?czy nic go nie ugryło? [szczoła, osa itpczy to pierwszy raz sie tak zachowuje?czy jego zachowanie po chwili ustepuje czy nadal jest niespokojny? Dołączył: 2012-05-02 Miasto: New York City Liczba postów: 1816 31 lipca 2013, 22:47 moze ma robaki? odrobczalas go? Dołączył: 2012-10-05 Miasto: Liczba postów: 739 31 lipca 2013, 22:49 tutaj na internecie, nie widząc psa, nawet uzdolniony weterynarz może wydać złą diagnozę, a co dopiero forumowiczki...Jeżeli nie jesteś pewna, czy ten weterynarz zrobił wszystko co możliwe, proponuje, żebyś zalogowała się na jakimś popularnym forum psim i zapytała tam o lekarza mającego dobrą opinię w twojej okolicy. Czasem bardziej doświadczeni psiarza potrafią polecić świetnego specjalistę. Dołączył: 2008-08-20 Miasto: Bajka Liczba postów: 12809 31 lipca 2013, 22:52 tutaj na internecie, nie widząc psa, nawet uzdolniony weterynarz może wydać złą diagnozę, a co dopiero forumowiczki...Jeżeli nie jesteś pewna, czy ten weterynarz zrobił wszystko co możliwe, proponuje, żebyś zalogowała się na jakimś popularnym forum psim i zapytała tam o lekarza mającego dobrą opinię w twojej okolicy. Czasem bardziej doświadczeni psiarza potrafią polecić świetnego lamore 31 lipca 2013, 22:52 zorcia napisał(a):jak piesek zachowywał sie u weterynarza?czy nic go nie ugryło? [szczoła, osa itpczy to pierwszy raz sie tak zachowuje?czy jego zachowanie po chwili ustepuje czy nadal jest niespokojny? u weterynarza nie chcial dac się dotknac, ale to u niego normalne. Od zawsze sa z tym problemy. Dostal kaganiec i zostal zbadany. Na 99% nic go nie ugryzło. Zasypia na 5 minut, robi kółko na kucąco i kładzie się ii tak od 4 rano... Na spacerze zachowuje się jak gdyby nic się nie działo. Jednak w domu to nie ten pies co zwykle. beatrx Dołączył: 2010-11-17 Miasto: Warszawa Liczba postów: 16160 31 lipca 2013, 22:56 lamore napisał(a): Na spacerze zachowuje się jak gdyby nic się nie działo. Jednak w domu to nie ten pies co w domu nic się nie zmieniło? pies jest kastrowany? może czuje sukę w cieczce będąc w mieszkaniu i dlatego tak szaleje?i tak na przyszłość lepiej zmień weta na takiego, który najpierw psa zbada a potem będzie w niego ładował leki, bo psiej wątroby szkoda. Dołączył: 2008-08-20 Miasto: Bajka Liczba postów: 12809 31 lipca 2013, 23:00 a w domu nic się nie zmieniło? pies jest kastrowany? może czuje sukę w cieczce będąc w mieszkaniu i dlatego tak szaleje?o tym samym pomyslałam...w końcu pies ma już 3 lata Dołączył: 2008-08-20 Miasto: Bajka Liczba postów: 12809 31 lipca 2013, 23:07 jeszcze mam kilka pytanczy pies ślini się?macha głową?łapie powietrze jakby łapał muchę w locie? No, rusz się wreszcie, ty leniuchu! – zniecierpliwiona pani szarpie smycz, a pies nie chce zrobić ani kroku. Usiadł na środku chodnika, jakby dalszy spacer w ogóle go nie interesował. – Proszę go nie ciągnąć na siłę – jakiś pan zatrzymał się obok psa i uważnie mu się przyjrzał. – Czy on zawsze się tak zachowuje? – Nie, ale dziś coś mu odbiło – opiekunka zwierzaka wzruszyła ramionami i znów szarpnęła smycz. – W ten sposób nic pani nie wskóra, trzeba sprawdzić, co mu jest i zlokalizować ból u psa. Prawdziwy pies nigdy nie płacze Dzikie psy żyły w stadzie. A tam rządzą najsilniejsi – ci słabsi, chorzy, są zawsze na szarym końcu kolejki do upolowanej zdobyczy. Nasze domowe zwierzaki nie muszą walczyć o jedzenie, ale z dawnych czasów mają zakodowane, że lepiej nie okazywać słabości. Dlatego pies nie wyje ani nie piszczy, kiedy coś go boli, tylko zaszywa się w kącie, po cichutku… Ból u psa – dokucza mi brzuszek To jest najtrudniejsza sytuacja dla opiekuna: gdy pies zachowuje się inaczej niż zwykle, dziwnie, ale nic nie wskazuje na to, co go może boleć. Gdy mój pies Amiutek miał – jak się potem okazało – zapalenie trzustki, pierwszym „objawem” było to, że położył się w kuchni z nosem pod piecykiem. To było dziwne – wcześniej nigdy nawet nie wchodził do kuchni, bo łapy mu się ślizgały na kafelkach i bardzo tego nie lubił. Ból brzucha może się też objawiać niepokojem: pies chodzi z kąta w kąt, wciąż zmienia pozycje, nie może sobie znaleźć miejsca. Czasem dlatego że kręci go w brzuchu i narasta potrzeba wyjścia – ale wtedy jest już przynajmniej jasne, z jaką częścią ciała ma problem. Podobnie jak wówczas, gdy burczy mu w brzuchu lub u psa – boli mnie łapka Gdy pies siada lub kładzie się na spacerze i nie chce dalej iść, może to oznaczać zarówno ból brzucha, jak i problem z łapą. Jeśli parę kroków wcześniej zaczął kuleć, nie musimy się bawić w Sherlocka Holmesa. Ale czasem nie kuleje, tylko stara się ograniczyć ruch. Tak czy inaczej łapy warto obejrzeć. Zanim zarezerwujemy wizytę u psiego ortopedy, sprawdźmy, czy przyczyna nie jest banalna: otarta poduszeczka czy kamyk, który utknął między palcami. Wystarczy go wyjąć i można iść dalej! Ból u psa – kłuje mnie w uchu Trzepanie uszami – zwłaszcza długimi – wygląda jak świetna zabawa, ale gdy pies robi to zbyt często (a nie wyszedł właśnie z wody), może oznaczać, że ma jakiś problem. Podobnie jeśli się drapie, może to robić nie dlatego, że ucho go swędzi, lecz że boli. Najjaśniejszy sygnał to jednak przekrzywianie głowy na jedną stronę (jeśli kłopot dotyczy jednego ucha). Może to świadczyć o zapaleniu lub pasożytach, takich jak świerzbowce. Ból u psa – coś mi wpadło do oka Wreszcie jakiś jasny sygnał: gdy psu coś przeszkadza w oku, często pociera je łapą, tak jak my ręką. Ale psie łapy są mniej precyzyjne, więc czasem psiakowi wygodniej pozbyć się „śpiochów” lub muszki, tarzając się w trawie lub na dywanie. Jeśli robi to często w taki sposób, że trze o podłoże zwłaszcza głową, może to oznaczać, że ma przewlekły problem: zapalenie spojówek lub – częstą u małych ras –niedrożność kanalików łzowych. Albo… zrobił cię w konia, bo tylko wycierał sobie pysk! To nas może zmylić! Objawy różnych dolegliwości bywają podobne. Nie stawiajmy zawsze na jedną przyczynę, lecz dokładnie przyjrzyjmy się psu i jego zachowaniu. Niektóre zachowania psów kojarzą się nam często tylko z jedną przyczyną. Jeśli się drapie, to pewnie ma pchły. A gdy saneczkuje (jeździ pupą po trawie), to prawdopodobnie trzeba go odrobaczyć. W efekcie takiego myślenia czasem leczymy pupila wcale nie na to, co mu dolega. Dlatego jeśli psiak się drapie, przejrzyjmy sierść i skórę. Jeśli nie napotkamy żadnej pchły, wybierzmy się do weterynarza, bo bardzo możliwe, że zwierzak drapie się z innego powodu, na przykład jakiejś infekcji grzybiczej. A co może być przyczyną saneczkowania? Często wcale nie robaki (jeśli odrobaczamy psa systematycznie co trzy miesiące, jest mało prawdopodobne, by je miał), lecz przepełnione gruczoły okołoodbytowe. Nie wszystkie psy potrafią same opróżnić ich zawartość, niektórym musi w tym pomóc weterynarz. 5 zasad, jak dbać o psie zdrowie Dobrze karmić – to podstawa zdrowia. „Dobrze” nie znaczy, że pies ma się przejadać, lecz że ma dostać wszystkie składniki w odpowiednich proporcjach. Zapewnić ruch – psi organizm tak jak nasz jest przystosowany do ruchu. Jest on konieczny, by utrzymać w formie kości, stawy, mięśnie i serce. Pomóc się odstresować – psu się to udaje, gdy może coś obgryzać – gryzak, sztuczną kość lub wytrzymałą zabawkę. Bawić się – razem z psem, a nie tylko kupować mu zabawki – wystarczy jedna, ale do wspólnej zabawy! Kochać – pies wyczuwa nasze nastroje – nasza złość lub niechęć wywołują u niego strach i frustrację. Podziel się tym artykułem:Dorota JastrzębowskaMiłośniczka psów, szczególnie terierów. Obecnie opiekunka przygarniętej yoreczki Adelki, wolontariuszka opiekująca się kotami wolno żyjącymi w warszawskiej dzielnicy Ochota, była redaktor prowadząca czasopismo „Mój Pies i Kot". Witam, od kilku dni nasza Sunia zaczęła się dość dziwnie zachowywać. Z psa, który by nas zalizał na śmierć, stała się mniej okazała w uczuciach, bardziej lękliwa. Potrafi się chować przed nami. I to w zasadzie stało się nagle. Cały weekend było wszystko w porządku, w niedzielę wspólne leżakowanie w łóżku, wieczorne zabawy z piłką na dworze. A jak wróciliśmy do domu, nagle panika, jakby mogła to by we mnie weszła. Mieliśmy wrażanie jakby się bała męża, z którym przed chwilą się super bawiła i przytulała. Koniecznie chciała, żeby ją wypuścić na dwór, było już ciemno, a zazwyczaj jak jest ciemno to wybiega tylko na siku i szybko do domu bo się boi. Ogólnie na dwór nie lubi sama wychodzić, woli towarzystwo moje albo męża. A teraz nie chciała przyjść do domu, żadne smakołyki nie były w stanie jej przekonać. Wniosłam ją do domy, to uciekła na górę. W końcu pozwoliłam jej wskoczyć do mnie na łóżku, przytuliła się i zasnęła. Jak szliśmy spać, to jak zawsze poszła do swojej klatki i chrapała aż miło. Dodam, że od miesiąca mąż pracuje zdalnie, więc jest non stop w domu, ja chodzę do pracy. W poniedziałek rano i do popołudnia było wszystko ok, ale później mąż zadzwonił, że znowu jest lękliwa i poszła na górę. Ale jak ją zawołał na dwór to pierwsza była pod drzwiami. Nie jest osowiała, nie jest tak że cały czas się boi. Czasami jest normalnie, bawi się, przytula, zaczepia, na dworze szaleństwo z zabawką, a czasami jest foch i nie będę się bawić, idę od Was. I ten foch jest głównie na męża, który ani na nią nie nakrzyczał ani nic. Obserwuje go bacznie. Zawsze rano mamy taki zwyczaj, że może wskoczyć na łóżko do pana, żeby się poprzytulać. I to się nie zmieniło, biegnie jak szalona do niego, a później znowu foszek. Zjedzeniem też jest inaczej, swoja karma ble, nie chce jeść, (gdzie wcześniej nie było problemu), ale jak tylko się pójdzie do kuchni to biegnie i robi maślane oczy bo może coś spadnie. Nawet suchy chleb jest super. Ze mną jednak częściej się pobawi i podejdzie, do męża o wiele rzadziej. Zrobił jej się słuch "wybiórczy", jak jest hasło masz to biegnie, jak prośba o coś, to już nie słyszy. Martwi nas to bo widzimy, że nie jest sobą, jej też nie jest chyba lekko, bo ona poza Panem to świata nie widziała, a teraz tak sama nie wie co chce. Dodam, że suczka dostała cieczkę 10 marca, która trwała ponad trzy tygodnie, to już trzecia cieczka, i marcu suczka skończyła dwa lata. Czy w związku z tym hormony mogą wpływać na zachowanie suczki? Z dnia na dzień jest chyba lepiej, już nie ma tak, że się trzęsie ze strachu bo tak było w ndz i pon. Czy może ta kwarantanna daje jej w kość. Śmiejemy się z mężem, że z psa przytulaska mamy psa podwórkowego. Ale chcielibyśmy, żeby nasz piesek wrócił znowu taki jaki był. Cytat Inicjator dyskusji Opublikowany : 24/04/2020 14:29 Dzień dobry. Aktywność hormonalna ma bardzo duży wpływ na zachowanie psów. Państwa pupilka jest młoda, może warto rozważyć kastrację – usunięcie macicy i jajników. Każda kolejna cieczka zwiększa ryzyko powstania guzów na listwie mlecznej, ropomacicza i nowotworów jajnika. Nie wspominając też o ciąży urojonej. Do zabiegu warto się przygotować wykonując wcześniej badanie krwi oraz badanie kardiologiczne. Zmiana zachowania może mieć podłoże właśnie w rozwijającej się ciąży urojonej lub ropomaciczu – zwłaszcza, jeśli dodatkowo obserwujecie Państwo osłabiony apetyt, zwiększoną ilość pobieranej wody, zwiększoną częstotliwość oddawania moczu. Po wykluczeniu przyczyn zdrowotnych, które mogą mieć wpływ na zachowanie pupilki, warto przeanalizować inne opcje. Nie wolno zapominać, że psi słuch jest dużo czulszy, niż ludzki – możliwe, że jakiś dalszy sąsiad zaczął remont (wspomnieliście Państwo, że niepokojące zachowanie występuje w ciągu dnia, nie w nocy). Może na którymś spacerze została mocno wystraszona przez mężczyznę. Z pewnością warto upewnić się, że pupilce nic nie dolega, dlatego dobrym pomysłem będzie udanie się do swojego lekarza prowadzącego. Pozdrawiam, Katarzyna Hołownia-Olszak, lekarz weterynarii. OdpowiedźCytat Opublikowany : 28/04/2020 11:27

dziwne zachowanie psa w nocy