Ten prosty test obrazkowy pomoże ci odkryć prawdę o sobie. Zobacz także: Spójrz na obrazek. To, co dostrzeżesz na nim jako pierwsze, zdradzi, czy masz szansę na znalezienie miłości. Psychotest: to, co dostrzeżesz na obrazku jako pierwsze, zdradzi, jaki jest twój największy talent. Spójrz na obrazek. Co zwraca na nim twoją Ważne jest też to, że jak tylko widzę ,że jest On dostepny to pojawia mi się takie przyjemne ciepełko w brzuszku. Albo to tzw. "motylki" albo akurat mi się wtedy pokarm trawi No nie wiem, w każdym badź razie jestem 100% pewna ,że mi na Nim zalezy. Mielismy się też spotkac na wakacje. Myślałam, ze to da mu do myślenia. Śmiem przypuszczac, że jest gejem. Cały czas kumpluje sie tylko z dziewczynami. Nie ma kolegów. Tylko się cały czas uczy lub czyta książki. Cały czas mam wrażenie, ze mu na mnie zależy. Proponuje mi pomoc np. w jakis zadaniach wykonywanych na lekcjach. Odmawiam , bo nie che go już wykorzystywac. Literatura psychologiczna sugeruje, że zaangażowanie pomaga nam w pracy głównie na dwóch polach. Po pierwsze, znaczącej poprawie ulega samopoczucie pracownika. Mniej narzekamy, lepiej znosimy stres oraz fizyczne zmęczenie, a czas pracy wydaje się upływać szybciej. Po drugie, rośnie też sama jakość pracy osoby zaangażowanej. . Komentarze sameQuizy: 1 Zablokuj Zgłoś Wika2207 • 5 lat temuNajbardziej zależy ci na pieniądzach! Pieniądze są dla Ciebie najważniejsze! Uważaj, by nie zawróciły Ci w głowie! No chyba twórcy tego quizu. To jest żałosne. Mi najbardziej zależy na rodzinie, szczęściu, spełnianiu marzeń i po prostu życiu. Bardzo mi się NIE PODOBA ten quiz. Odpowiedz Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź 1 2013-10-22 00:23:50 amelia123 Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-10-21 Posty: 19 Temat: Zależy mi na nim, a on... tutaj ponieważ potrzebuję niedawno poznałam chłopaka po przejściach z bagażem po dwóch długoletnich nieudanych sie trzy razy każde spotkanie trwało kilka godzin bardzo dobrze sie rozumiemy mamy podobne spojrzenie na spotkaniach codziennie smsy,rozmowy przez telefon nawet nie jestem w stanie zliczyc ile dziennie pisalismy do po pierwszym spotkaniu wiedziałam że chce go znów zobaczyc spotkac sie z nim i on również tego chciał pisał jak bardzo sie cieszy ze chce sie z nim ponownie spotkać że ma nadzieję ze nastapi to jak nasze spotkanie było dla mnie inne czułam sie niezrecznie rozmawiałam z nim słuchałam go ale w myślach zadawałam sobie pytanie czy chciałbyś być ze mną (spróbować)czy masz taką samą ochote jak ja by przytulić ,złapać za mi tego brakowac bardzo chciałam zbliżyc sie do niego ale nie wiedziałam jak mam to zrobić bo nie wiem na ile mi pozwoli i czy w ogóle chce zrobic z siebie idiotki ,boje sie jego reakcji bo nie wiem na czym pisał mi że mnie bardzo lubi że mu imponuje że jestem świetną dziewczyną ale nic wiecej z tego nie wynika nie wiem co mam druga sprawa to taka że po naszym ostatnim spotkaniu cos jest nie tak:rano był miły sms i potem cisza jak nigdy dotąd pozniej ja próbowalam pisac odpisywał ale widac było że juz nie pisze w taki sam sposób jak wczesniej bardziej ozięble teraz i znacznie mu ze czuje ze cos jest chyba nie tak a on że nie ze wiem co mam myslec i co robić stwierdził że to nie to. 2 Odpowiedź przez Catwoman 2013-10-22 10:07:18 Catwoman 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-04-07 Posty: 17,475 Wiek: XXX Odp: Zależy mi na nim, a on...Może! A może nie Jeśli nie mówi, że jest źle, należy przyjąć, że nie jest ameliaa ja bym się jednak cieszyła- chłop jest po 2 długoletnich, nieudanych związkach, a to zwykle budzi ostrożność, nie deklaruje się już z takim entuzjazmem jak to się czyniło wcześniej. Daj że mu czas! I ciesz się tym, co trwa obecnie 3 Odpowiedź przez Magdalena177 2013-10-22 10:57:48 Magdalena177 Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-10-22 Posty: 12 Odp: Zależy mi na nim, a on...Czytając twojego posta widze ze nie tylko ja mam taką sytuacje. u mnie sprawa wyglada nastepująco poznałam chłopaka rok temu na początku widziałam ze jemu bardzo zależało propozycja spotkań, randek,kolacji, czułe smsy telefony. A ja zagubiona majaca mętlik w głowie było dla mnie za szybko zaproponowałam mu przyjaźń i odmawiałam. On się starał ja nie chciałam a teraz jak on już odpuścił, naprawde nie wiem jak to się stało ale brakuje mi go byłam ostatnio z nim na weselu było sympatycznie ale nie widziałam już tego z jego strony wiem że to ten, ja się w nim zakochałam poprostu, Zawsze do tej pory uciekałam od milości bo były ważniejsze sprawy studia obrona, praca ale nie miłość uwazałam że bo tylko będe cierpieć ale teraz czuje że to jest to. co mam zrobić? 4 Odpowiedź przez Catwoman 2013-10-22 11:00:44 Catwoman 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-04-07 Posty: 17,475 Wiek: XXX Odp: Zależy mi na nim, a on...Oj baby baby KOMUNIKACJA..... podstawą porozumienia 5 Odpowiedź przez Magdalena177 2013-10-22 11:11:17 Magdalena177 Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-10-22 Posty: 12 Odp: Zależy mi na nim, a on...Tak ale teraz to ja się boje odrzucenia i ze wyjde na idiotke przed nim bo on chyba teraz widzi we mnie koleżankę Nie chce go stracić bo mi zalezy na nim. nigdy nie byłam w takiej sytuacji ;p 6 Odpowiedź przez troublemaker 2013-10-22 11:16:20 troublemaker Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-04-20 Posty: 1,210 Odp: Zależy mi na nim, a on... co podoba Ci się mniej:- wizja odrzucenia- życie w niewiedzyMusisz wybrać. A jak już wybierzesz ustosunkować się do swojej decyzji. Proste 7 Odpowiedź przez amelia123 2013-10-22 11:25:11 amelia123 Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-10-21 Posty: 19 Odp: Zależy mi na nim, a on...Wiem że nie mogę naciskać ale wiem tez ze taka niewiedza i życie w niepewności też dobre nie ze coś jest jednak nie tak nie mam pojęcia co sie stało ale po ostatnim naszym spotkaniu cos sie zmieniło pisze coraz mniej i w inny juz sposób bardziej to juz nic nie rozumiem 8 Odpowiedź przez Catwoman 2013-10-22 11:30:49 Catwoman 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-04-07 Posty: 17,475 Wiek: XXX Odp: Zależy mi na nim, a on...No to spotkaj się z nim i zapytaj dokładnie o to samo: czy coś się zmieniło w jego podejściu do Ciebie. Amelia nie wiem ile masz lat, stawiam że poniżej 30, może około 21-23. A zgaduję tylko dlatego, że z wiekiem nabiera się pewności siebie i człowiekowi nie chce się już cackać ZAZWYCZAJ Ja bym dziś najzwyczajniej zaznaczyła już na tym etapie znajomości co Wy jesteście, że oferuję szczerość i na to samo liczę: szkoda czasu i atłasu na niedomówienia. 9 Odpowiedź przez Magdalena177 2013-10-22 11:30:53 Magdalena177 Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-10-22 Posty: 12 Odp: Zależy mi na nim, a on...Amelia doskonale Cie rozumiem mnie juz taka niepewność denerwuje ale wiem ze też nie moge zrobić mu wyrzutów bo i o co. mam nadzieje ze uda mi sie z nim spotkać i porozmawiać nawet jeśli miałby to być koniec 10 Odpowiedź przez amelia123 2013-10-22 11:35:51 amelia123 Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-10-21 Posty: 19 Odp: Zależy mi na nim, a on...Zależy mi na nim i to bardzo ale nie chce go wystraszyc dlatego trzymałam dystans nie chciałam za wcześnie pokazywać uczuć chodż chciałam bardzo chociażby złapac go za może on na to czekał moze stwierdził że skoro nic poza rozmową nie wynika wiecej to sam może pomyslał ze mi na nim nie zależy a moze przestałam mu sie podobac ale skąd mam to wiedzieć a teraz jego zachowanie jest tak dziwne że nie ogarniam już tego-pisze bo pisze jakby od niechcenia 11 Odpowiedź przez Catwoman 2013-10-22 11:37:28 Catwoman 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-04-07 Posty: 17,475 Wiek: XXX Odp: Zależy mi na nim, a on...amelka, spotykasz się z nim i pytasz wprost. Nic bardziej nie rozwieje Twoich wątpliwości No, chyba, że lubisz siedzieć całymi dniami i dumać. 12 Odpowiedź przez amelia123 2013-10-22 11:46:04 amelia123 Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-10-21 Posty: 19 Odp: Zależy mi na nim, a on...Nie mogę żyć w takiej niepewności i dokładnie tak jak piszesz Catwoman że człowiekowi nie chce się już cackać szkoda czasu i atłasu na mamy po naście lat .Ale nie chce też zostać odebrana jako desperatka ze cisne ale mam prawo bo on na pewno wie czy chciałby czegos wiecej czy nie to jego dziwne zachowanie teraz to moze bym zaczekała ale teraz po co?nic nie mam do stracenia w tym momencie 13 Odpowiedź przez Catwoman 2013-10-22 11:46:51 Catwoman 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-04-07 Posty: 17,475 Wiek: XXX Odp: Zależy mi na nim, a on...Wszystko zależy od tego jakim tonem to przekażesz/ z nim pogadasz. Radzę jeden: rzeczowy. 14 Odpowiedź przez Magdalena177 2013-10-22 11:48:41 Magdalena177 Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-10-22 Posty: 12 Odp: Zależy mi na nim, a on...Właśnie tez trzymalam ten dystans troche załuje mam nadzieje ze uda sie wszystko naprawić i bedzie jak na poczatku znajomości. obawiam się nie rozumiem jego zachowania 15 Odpowiedź przez Magdalena177 2013-10-22 12:02:50 Magdalena177 Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-10-22 Posty: 12 Odp: Zależy mi na nim, a on...Jeśli porozmawiam z nim otwarcie to boje się że on to odbierze jako nacisk i sie wystraszy, ale z drugiej strony ta niepewność mnie denerwuje on cieszy się życiem a ja tu się zastanawiam... 16 Odpowiedź przez Catwoman 2013-10-22 12:05:05 Catwoman 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-04-07 Posty: 17,475 Wiek: XXX Odp: Zależy mi na nim, a on...A czy ja wcześniej nie napisałam, że rozmawiać należy RZECZOWO ? Czy ktoś ma problem ze zrozumieniem tego przysłówka? 17 Odpowiedź przez Magdalena177 2013-10-22 12:09:48 Magdalena177 Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-10-22 Posty: 12 Odp: Zależy mi na nim, a on...Rozumiem ale jednak mam obawy przed tą rozmowa jednak z drugiej strony mam dosyć tej niepewności wkońcu jesteśmy dorośli, szkoda czasu na taką zabawe 18 Odpowiedź przez Catwoman 2013-10-22 12:11:15 Catwoman 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-04-07 Posty: 17,475 Wiek: XXX Odp: Zależy mi na nim, a on...no 19 Odpowiedź przez amelia123 2013-10-22 12:43:11 amelia123 Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-10-21 Posty: 19 Odp: Zależy mi na nim, a on...Czuje że sie posypie do niego a on tylko odpisue pojedynczymi mu napisałam że chyba powinnismy porozmawiac bo czuje że coś jest nie tak ale zrobimy to jak bedzie miał wiecej czasu bo teraz jest w pracy to odpisal tylko ok i nic poza tym 20 Odpowiedź przez Magdalena177 2013-10-22 12:54:56 Magdalena177 Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-10-22 Posty: 12 Odp: Zależy mi na nim, a on...Amelia ja mam podobną sytuacje też się obawiam i to bardzo bo wiem ze to moze być już koniec a tak mam jeszcze nadzieje ze moze jednak on coś czuje bo przecież wcześniej mu bardzo zależało. Ale wiem że musze porozmawiać bo im dalej tym bardziej mnie to męczy najwyzej teraz pocierpie i poplacze ale wiem że przejdzie a tak bede żyć złudzeniami. Czemu Ci faceci tacy niedomyślni ahhh 21 Odpowiedź przez amelia123 2013-10-22 13:11:01 amelia123 Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-10-21 Posty: 19 Odp: Zależy mi na nim, a on...Tylko tutaj chodzi też o to że nie potrafią powiedzieć wprost jesli coś jest nie ja mam sie wypraszac i domagac wyjasnień bo czuje i widze że coś sie zmieniło ale nie znam jest ok i chwila moment zmiana o 360 stopni?nie wiadomo tak na prawde uciekają bez słowa 22 Odpowiedź przez Catwoman 2013-10-22 13:20:00 Catwoman 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-04-07 Posty: 17,475 Wiek: XXX Odp: Zależy mi na nim, a on... amelia, bo dziewczynki się uczy, że przyjmują pozycję czekającą ; czekają, aż Pan Mężczyzna zdecyduje, czy chce być z nimi, czy nie - to mężczyźnie,zdobywcy daje się ostatnie słowo. Jednak.... tradycja tradycją, a związek tworzy się wspólnie. Po co masz marnować swój cenny czas?Ja nie mówię....po raz enty..... o żebraniu, ale o wyjaśnieniu. Ustaleniu. 23 Odpowiedź przez amelia123 2013-10-22 13:33:31 amelia123 Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-10-21 Posty: 19 Odp: Zależy mi na nim, a on... Catwoman napisał/a:amelia, bo dziewczynki się uczy, że przyjmują pozycję czekającą ; czekają, aż Pan Mężczyzna zdecyduje, czy chce być z nimi, czy nie - to mężczyźnie,zdobywcy daje się ostatnie słowo. Jednak.... tradycja tradycją, a związek tworzy się wspólnie. Po co masz marnować swój cenny czas?Ja nie mówię....po raz enty..... o żebraniu, ale o wyjaśnieniu. -Swiete dziś sie wyjasni -zobaczymy czy Pan mężczyzna okaze sie zwykłym dupkiem czy facetem konkretnym z jajami:) 24 Odpowiedź przez Magdalena177 2013-10-22 17:38:04 Magdalena177 Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-10-22 Posty: 12 Odp: Zależy mi na nim, a on...Właśnie, amelia pisz jak po rozmowie 25 Odpowiedź przez amelia123 2013-10-22 18:03:05 amelia123 Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-10-21 Posty: 19 Odp: Zależy mi na nim, a on...Rozmawiałam z Nim -myslałam że sie wszystko posypie i kontakt sie urwie ale tak sie nie duzo mi dala ale i tak do końca nie uspokoiła wiem czy powiedział tak do konca przyznał że jest cos nie tak ale tutaj nie chodziło o mnie tylko o jego byłą żonę która robi mu problemy rozstali sie kilka miesiecy temu on próbuje wszystko teraz poukładać chodzi o rozwód ,podział majatku potrafią sie miedzy sobą dogadac bo ona ponoć wciąż mu wszystko podłamany i powiedział mi że nie chce nikogo wciągać w to co się dzieje teraz u niego i ze nie chce mnie w żaden sposób skrzywdzić bo chce najpierw poukładac swoje że bardzo mnie lubi że cieszy sie że mnie poznał ze mu imponuje chce abysmy zostali na razie znajomymi bo nie chce mnie zranic i nie chce abym poczuła sie kiedyś zaniedbana jesli bedzie cos wiecej miedzy nami gdy on bedzie zajmował sie swoimi sprawami odnosnie rozwodu że nawet nie przypuszczał że mógł dawac mi jakiekolwiek sygnały ze cos mogłoby miedzy nami być nie byl tego świadomy i cały czas powtarzał że nie chce mnie tego wynika że nie chce sie na razie wiązać .I ok rozumiem ale druga sprawa to taka że opowiadał mi niedawno jak to poznał też niedawno pewną dziewczynę która dawała mu sygnały ze chciałaby czegoś wiecej i on z tego wywnioskowałam też tego chciał ale gdy sie dowiedziała ze jest facetem z takim bagażem doświadczeń i miał żonę to mnie to wszystko bo wtedy chciał sie związac a teraz od razu nie moze ,może po prostu ja mu nie odpowiadam a takie mówienie ze nie chce mnie skrzywdzic zebysmy na razie byli znajomymi bo chce poukładac sobie swoje sprawy to moze tylko dlatego tak mowi zeby nie sprawic mi wiekszej przykrosci ze po prostu nie jestem w jego typie i to wszystko doszukuje sie niepotrzebnie czegos czego nie ma -sama nie wiem w każdym bądz razie ograniczył Nasz kontakt pisze coraz mniej i praktycznie zmeiniło to sie z dnia na dzien po naszym ostatnim spotkaniu. 26 Odpowiedź przez Catwoman 2013-10-22 18:10:27 Catwoman 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-04-07 Posty: 17,475 Wiek: XXX Odp: Zależy mi na nim, a on...No i dobrze, że jasno powiedział, co mu na wątrobie leży- lepiej zaczekać, niż być poznaje się teraz przez internet i sądzę, że on po prostu ma na oku kilka dziewczyn, spotyka się z nimi, tylko zastanawia się, którą z Was wiem jak to zabrzmiało, ale teraz są takie realia. 27 Odpowiedź przez Magdalena177 2013-10-22 18:10:46 Magdalena177 Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-10-22 Posty: 12 Odp: Zależy mi na nim, a on...Amelia z tego co czytam to on faktycznie ma sporo za sobą i może naprawde narazie chce odpocząć uporządkować poprzednie sprawy... chociaż z facetami to nigdy nie wiadomo... Przynajmniej wiesz na czym stoisz nie warto się przejmować 28 Odpowiedź przez amelia123 2013-10-22 18:24:37 amelia123 Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-10-21 Posty: 19 Odp: Zależy mi na nim, a on... Catwoman napisał/a:No i dobrze, że jasno powiedział, co mu na wątrobie leży- lepiej zaczekać, niż być poznaje się teraz przez internet i sądzę, że on po prostu ma na oku kilka dziewczyn, spotyka się z nimi, tylko zastanawia się, którą z Was wiem jak to zabrzmiało, ale teraz są takie i tego też sie obawiam bo poznalismy sie przez internet i wiem że on nadal przesiaduje na portalu na którym sie nie moge uwierzyć i nie mam pewności tak do konca w to co dziwne to wszystko jak dla mnie bo nawet jesli chciałby tak jak mówi dac nam czas nie powód żeby z dnia na dzien az tak ograniczac kontakt dlatego zapaliło mi sie czerwone tyle proponował ,dzwonił, wspólne wyjazdy planował a teraz nic ani w mowie ani w postanowiłam że usunę sie na jakiś czas nie bede pisac (odpisze jesli coś napisze )ale sama tego nie moze to da mu coś do myślenia moze wtedy zacznie coś do niego dochodzic jesli bedzie widział ze nachalnie jak desperatka nie gonie za nim. 29 Odpowiedź przez amelia123 2013-10-22 18:28:57 amelia123 Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-10-21 Posty: 19 Odp: Zależy mi na nim, a on...A jesli nadal to nic nie zmieni to bedzie oznaczało że guzik go obchodze i że to były tylko słowa rzucone na odczepne. 30 Odpowiedź przez Magdalena177 2013-10-22 18:42:43 Magdalena177 Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-10-22 Posty: 12 Odp: Zależy mi na nim, a on...nom znajomości przez internet to jednak trzeba brać taka możliwość, a co ja mam powiedzieć my nie poznaliśmy sie przez internet tylko przez znajomych napoczątku ładnie pięknie spotkania a teraz cisza z jego strony. Chociaż ja sama mu zaznaczyłam że narazie nic wiecej tylko kolega ale jednak zdanie zmieniłam a on nie widzi tego co zrobić 31 Odpowiedź przez amelia123 2013-10-22 19:23:26 amelia123 Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-10-21 Posty: 19 Odp: Zależy mi na nim, a on...A to wszystko jest jednym wielkiem nie potrafi sie mówić wprost wtedy oszczedzilibyśmy sobie i drugiej osobie czasu i pisze mi że teraz musi skupic sie na ważniejszych sprawach że nie dawał mi żadnych sygnałów abym myslała ze może cos byc miedzy nami niby chce czasu na poukładanie swoich spraw a z drugiej stony jak ja mam sie czuć-nie bede tez całą wiecznośc na niego czekała az łaskawie znajdzie dla mnie czas bo w koncu sobie poukładal wszysko. Nam chce dac czas a sam bedzie śmigał po portalu i szukał innej a ja jak głupia bede czakała na Pana aż sie określi?!żart z tego wynika też ze ja bym mu przeszkadzała w tym jego układaniu spraw bo dopiero znajdzie dla mnie czas i ewentualnie zacznie mysleć o czyms poważniejszym jak je poukłada-no paranoja jakaś 32 Odpowiedź przez Catwoman 2013-10-22 19:25:30 Catwoman 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-04-07 Posty: 17,475 Wiek: XXX Odp: Zależy mi na nim, a on...No a co Ci szkodzi umawiać się też z innymi?Może to NIE TEN. Szukaj dalej, poznawaj ludzi i ciesz się życiem 33 Odpowiedź przez amelia123 2013-10-22 19:50:27 amelia123 Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-10-21 Posty: 19 Odp: Zależy mi na nim, a on... Magdalena177 napisał/a:nom znajomości przez internet to jednak trzeba brać taka możliwość, a co ja mam powiedzieć my nie poznaliśmy sie przez internet tylko przez znajomych napoczątku ładnie pięknie spotkania a teraz cisza z jego strony. Chociaż ja sama mu zaznaczyłam że narazie nic wiecej tylko kolega ale jednak zdanie zmieniłam a on nie widzi tego co zrobićKiedyś (a było to dawno temu)poznałam przez znajomych chłopaka okazało sie że chodziliśmy do tej samej początku było tak że marzyłam o tym aby zwrócił na mnie uwagę żeby cos z tej znajomyści wyszło jednak on wybrał moją najlepszą wówczas dnia dzisiejszego nie moge zapomnieć jak zobaczyłam ich pierwszy raz trzymających sie za rekę to był cios prosto w z Nim a ja jak piate koło u jakims czasie On z nią zerwał i co sie okazało robił wszystko aby być ze mną a ja co?uciekałam od niego byłam rozdarta serce i rozum podpowiadało mi zupełnie co innego z jednej strony chcialam z nim byc a z drugiej mysli w głowie takie:dlaczego związałeś sie z Nią dlaczego dopiero teraz mnie długim czasie odpuścił na początku niby było ok ale z czasem uswiadomiłam sobie ze mi go cholernie brakuje nie mogłam skupic sie na niczym dniami i nocami myslałam o drogi rozeszły sie ja wyjechałam na kilka lat do innego tak sprawił że po powrocie a mineło wówczas 5 lat spotkałam go ponownie wtedy wszystko odżyło na nowo to jak sie czułam widzac go nie da sie tego opisać -gdzie ja miałam oczy!ale juz było za pozno on ułozył sobie zycie ma zonę i jest szczesliwy a ja tak na prawde do dnia dzisiejszego nie potrafie o nim zapomnieć i zawsze bedzie w moim sercu-ale on o tym nigdy sie nie odrzucamy coś zbyt wczesnie a jak coś stracimy to dopiero wtedy uświadamiamiamy sobie jak ten ktos był dla nas wazny ale jest juz za pozno... 34 Odpowiedź przez Magdalena177 2013-10-22 20:28:39 Magdalena177 Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-10-22 Posty: 12 Odp: Zależy mi na nim, a on...Doceniamy dopiero kiedy nie jest w zasięgu ręki, nie jest tak blisko wtedy zaczyna nam zależeć. Dlatego nie chce go stracić bo nigdy nie miałam nie czułam tego czegoś az tak silne uczucie rzadko się zdarza. Narazie wiem że nie ma nikogo jest skupiony na pracy. 35 Odpowiedź przez amelia123 2013-10-24 20:50:25 amelia123 Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-10-21 Posty: 19 Odp: Zależy mi na nim, a on...Magdalena 177 i jak Twoje sprawy?jak sie układa pomiędzy Wami?U mnie hmm jednak się nie pomyliłam intuicja mnie nie mówił że musi najpierw poukładać swoje sprawy żeby móc zacząć życie od nowa że nie chce mnie zranić i zaniedbać przez swoje sprawy byly to tylko puste w ogóle już sie nie odzywa a na portalu na którym sie poznalismy przesiaduje codziennie wiec wiadomo, nie ma czasu na nowy związek ,na napisanie głupiego sms-a ,gdzie wczesniej zasypywał mnie nimi ,dzwonił po kilka razy faceci to skarb ale dla i przede wszystkim dojrzałości tyle co kot napłakał. 36 Odpowiedź przez amelia123 2013-10-24 20:53:04 amelia123 Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-10-21 Posty: 19 Odp: Zależy mi na nim, a on...Krętacze i puste snopy tyle moge powiedzieć o takich facetach. 37 Odpowiedź przez Magdalena177 2013-10-25 15:18:31 Magdalena177 Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-10-22 Posty: 12 Odp: Zależy mi na nim, a on...Amelia123 jednak nie rozmawiałam z nim w poniedziałek nie miałam na tyle odwagi, poprostu nie odzywałam się odpuszczałam już stwierdziłam ze teraz czas na niego żeby się odezwał i wczoraj po 3 dniach zadzwonił porozmawialiśmy już myślalam że zapomniał. Wiec powoli ale jaki będzie finał znajomości nie wiem... Ucieszyłam się jak zadzwonił. Faceci sami nie wiedzą czego chcą, dlatego podchodze z rezerwą do znajomosci przez neta, chociaż znam małżeństwo które w taki sposób się poznało więc wszystko możliwe. 38 Odpowiedź przez Catwoman 2013-10-25 16:10:25 Catwoman 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-04-07 Posty: 17,475 Wiek: XXX Odp: Zależy mi na nim, a on...amelia123 a nie możesz się po prostu pogodzić z faktem, że do siebie nie pasowaliście, że jemu po prostu z jakiegoś powodu nie spasowałaś? Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź napisał/a: Asiuniaaa92 2007-06-22 13:17 Mam problem i prosze was o pomoc. W ubiegłe wakacje poznałam super chłopaka, on się zakochał we mnie ja w nim, ale każde z nas bało się zrobic ten pierwszy krok. Po pewnym czasie straciliśmy ze sobą kontakt, kiedy to zepsuła mi się komórka i nie mieliśmy jak się skontakotwać. On pisał do mnie codziennie sporo sms-ów, a przez to że nie miałam telefonu, nie mogłam mu odpisać. Po dwóch tygodniach kiedy to miałam spowrotem telefon, czytając te wszystkie sms nie wiedziałam o co chodzi. Doszłam do wniosku że mnie przekreślił i nie chce ze mną już utzymywać kontaktów. W tym roku odnowiliśmy kontakt zostaliśmy przyjaciółmi i wyjaśniliśmy tamte nie porozumienie. Okazało się że on również myślał że wszystko stracone gdyż mu nie odpisywałam i tak to było. Teraz próbuje to wszystko naprawić i odzyskać jego miłość do mnie. Zależy mi bardzo na nim i czuję do niego coś więcej niż przyjaźń. Niestety pomimo szczerych dwóch rozmowach nie udało mi się go przekonać żeby dał mi druga szansę. Dowiedziałam się jednak że on po prsotu boi drugi raz się zakochać i że znów nagle stracimy kontakt jak było poprzednim razem. Tłumaczyłam mu że tak nie bedzie i przekonywałam go... narazie na marne. Powiedział jednak że mu zależy, na tym żeby być ze sobą. Powiedział że jest coś napewno czym go przekonam. Tylko co?? Nie miał czegoś konkretnego na myśli. Pomóżcie mi za tym, prosze was. Co mam zrobić, co mam mu powiedzieć, jak go przekonać, żeby wiedział że mi naprawdę zależy na nim i dać mu tą 100% pewność, że będzie ok i warto spróbować drugi raz. Mam dwa dni na to żeby coś wymyśleć skutecznego. Proszę jeszcze raz, POMÓŹCIE MI!! Dodam że, wczoraj zadzwonił do mnie i powiedział mi że tęskni za mną i chce mnie już zobaczyć. Dziś mi napisał że myśli o mnie i że ma ciągle nadzieje że uda mu się mnie pokochac drugi raz. Pomóżcie!!!!!! BMW 2 Active Tourer wywołuje nie mniejsze emocje, niż swego czasu powiększone grille w autach marki. To nie wygląda jak BMW. To nie jeździ jak BMW. To nie powinno być BMW. Czy jest w tym choć ziarnko prawdy? Sprawdziliśmy to w modelu BMW 223i. BMW 2 Active Tourer to miniatura BMW iX i… paru innych rzeczy Active Tourer wygląda trochę tak, jakby iX zrobił sobie dziecko z Fiatem Punto z 2012 roku. To autko nie wygląda specjalnie seksownie, ale nie nazwałabym go brzydkim. Wiem, że jego wygląd budzi kontrowersje, ale moim zdaniem jest po prostu urocze. Wiadomo, wszystko zależy od gustu, ale spore znaczenie ma tutaj również wariant, na jaki się zdecydujecie. Tego mierzącego 4386 mm długości, 1824 mm szerokości (2102 mm z rozłożonymi lusterkami) i 1576 mm wysokości malucha możecie dostać w trzech liniach wyposażenia: linii podstawowej, Luxury Line oraz Pakiecie sportowym M. W linii podstawowej Active Tourer wygląda mdło jak na BMW, przy Luxury Line ktoś moim zdaniem za bardzo popłynął z elementami udającymi aluminium, ale Pakiet sportowy M wygląda całkiem atrakcyjnie. Różnicę robi przede wszystkim przedni zderzak, który został wyposażony w nieco większe wloty powietrza, niż przy pozostałych liniach wyposażenia. Dodatkowo bardzo fajnie wygląda siatka, która została w nich zainstalowana. Linie są czyste i wyraźnie nawiązują do stylistyki BMW. Ciekawym, choć nie niespotykanym elementem są ukryte na płasko klamki, które wyraźnie nawiązują do elektrycznego „tatusia” Grand Tourera – BMW iX. Jedynym rozczarowaniem była dla mnie atrapa grilla i nie, nie chodzi mi o jej rozmiar, a o wykonanie. Pomijam fakt, że jest zrobiona z plastiku na modłę piano black, więc wyczyszczenie tego to karkołomne zajęcie. Większym problemem jest jakość wykonania tego elementu. Nie ma co tańczyć wokół tego tematu – jest to cienkie, wygina się nawet przy niewielkim nacisku, a przy wycieraniu trzeszczy. Ja rozumiem plastik, ale może trochę grubszy? Twardszy? Grill ma za to ważną cechę. Po uruchomieniu silnika otwiera się, zapewniając dopływ powietrza pod maskę. Czytaj też: Test Volvo V90 T8 Recharge. Limuzyna? Auto rodzinne? Wyścigówka? Tak! W środku BMW 2 Active Tourer mamy już więcej BMW. W tym dużo BMW iX BMW 223i Active Tourer może i nie robi piorunującego wrażenia z zewnątrz, ale kiedy wsiądziemy do środka, możemy się mocno zdziwić. Najbardziej zaskoczyła mnie ilość miejsca – zarówno z przodu, jak i z tyłu. Woziłam w nim 3 dorosłych pasażerów z których żaden nie był gabarytów kruszynki. Nawet osoby o wzroście powyżej 180 cm mogą podróżować z tyłu bez garbienia się, czy podkulania nóg. Dodatkowym profitem jest możliwość ustawienia kąta nachylenia tylnej kanapy, więc można rozsiąść się naprawdę wygodnie. Zadbano też o nawiewy na tył i porty USB typu C – są zlokalizowane na tylnej części środkowego tunelu, a więc łatwo dostępne dla pasażerów. Z przodu jest oczywiście jeszcze lepiej. Możliwość regulacji przednich zależy od wybranej przez Was konfiguracji, ale już w standardzie mamy możliwość regulacji wysokości i pozycji wzdłużnej siedzenia, a także regulację kąta nachylenia oparcia i zagłówka. Za dodatkową dopłatą dochodzi elektryczna regulacja odcinka lędźwiowego i funkcja masażu. Niestety nie jestem w stanie powiedzieć Wam jak sprawują się standardowe fotele, ale za to mogę zapewnić, że „sportowe fotele przednie”, w jakie został wyposażony pakiet sportowy M, są bardzo wygodne i (w przeciwieństwie do tego, co sugeruje ich nazwa) całkiem miękkie, więc nawet osoby wyczulone na ten element nie powinny narzekać. Przy okazji ubiegłotygodniowego testu Volvo V90 pisałem, że w tym tygodniu pokażemy Wam auto z jeszcze mniejszym schowkiem pod podłokietnikiem. No i oto jest! Schowamy w nim co najwyżej monety, jakieś dokumenty, ewentualnie powerbank. Za to pod podłokietnikiem mamy dużo wolnego miejsca na… w zasadzie cokolwiek. Na upartego można tam nawet postawić doniczkę z kwiatkiem i być eko. O ile tylko wymyślimy jak ją tam zamocować na stałe. Wnętrze BMW 2 Active Tourer jest bardzo nowoczesne. Wszystkie porty (dwa z przodu i dwa z tyłu) są portami USB-C. Do tego mamy ogromną ładowarkę bezprzewodową. Nie tylko z powodzeniem zmieścimy w niej tablet, ale też ma wygodny mechanizm dociskający ładowane urządzenie do ładowarki. Dzięki temu smartfon nie będzie się przesuwać na boki, ale też zdarzyło mi się w ten sposób ładować przyciśnięty zegarek. Deskę rozdzielczą zdominował zakrzywiony, podwójny ekran. Który też wygląda jak miniatura iX-a. Bo faktycznie jest nieco mniejszy, albo to tylko złudzenie optyczne. Pod ekranem mamy listwę z plastiku piano black i to miejsce będzie zawsze pełne odcisków, bo jak tylko dotykamy ekranu, odruchowo w tym miejscu opiera się dłoń i zostają paskudne ślady. Nie zabrakło miejsca, nieco charakterystycznie dla BMW, dla dyskretnego podświetlenia w postaci listw LED. Nie ma ich dużo, więc spokojnie, wnętrze nie zmieni się w klub nocny. Bagażnik nie jest przesadnie duży i ma pojemność 415 litrów. Spokojnie zmieści spore zakupy lub bagaż na wyjazd rodziny 2+1. Choć zdecydowanie bez wózka. W razie potrzeby fotele bardzo łatwo składają się na płasko i maksymalnie możemy uzyskać 1 405 litrów pojemności. Czytaj też: Test Ford Kuga PHEV. Ładny, duży i oszczędny Miało być słabe nagłośnienie. To chyba nie w tym aucie. Za to za dużo tu opcji dotykowych Do nowego interfejsu BMW iDrive zdążyłem się już przyzwyczaić i niezmiennie, o ile tylko przebijemy się przez nieco przekombinowany ekran główny, trafimy do wręcz smartfonowego Menu z bardzo jasnym i intuicyjnym rozkładem funkcji. Wszystko jednak musimy robić za pomocą dotyku. Nie ma tu pokrętła iDrive, więc zawsze trzeba sięgać do ekranu. Nawet jeśli chcemy zmienić pracę klimatyzacji. Zdecydowanie nie jest to dobra droga i albo sterowanie nawiewami, albo iDrive powinno wrócić na swoje miejsce. Najlepiej oba, ale przynajmniej jedno z nich będzie mile widziane. Ekran kierowcy jest bardzo konfigurowalny. Możemy na wiele sposobów personalizować jego wygląd oraz rozłożenie poszczególnych funkcji i informacji. Duży plus za możliwość wyświetlania Map Google właśnie na ekranie kierowcy. Android Auto działa wzorowo i bezprzewodowo. Łatwo można sparować więcej niż jeden smartfon i przełączać się pomiędzy nimi dosłownie za pomocą 2-3 dotknięć ekranu. Head-up może nie jest estetyczny, bo w postaci dodatkowej szybki, za to bardzo funkcjonalny. Mieści dużo informacji, w tym wskazówki nawigacji. Więc ze względu na funkcjonalność i użyteczność, trzeba go wpisać po stronie zalet. BMW 223i ma nową wersją nawigacji BMW, którą znamy z BMW iX, czy i4. Chodzi o nawigowanie z rozszerzoną rzeczywistością. Na ekranie głównym mamy widok z kamery wraz z narysowanymi strzałkami pokazującymi gdzie mamy skręcić, albo który pas wybrać. Mapy działają płynnie i bardzo szybko, podobnie jak cały interfejs. Do tego bardzo sprawnie zmieniają widok i w razie potrzeby przybliżają go lub oddalają. Pośród dostępnych funkcji mamy też opcję rejestrowania podróży za pomocą kamer (po podpięciu zewnętrznego nośnika danych) oraz funkcjonalną aplikację mobilną. Dzięki niej możemy przede wszystkim otworzyć podgląd ze wszystkich kamer, w tym zobaczyć widok 360 stopni oraz widok z kamery wewnątrz auta. Co jest szczególnie przydatne jeśli udostępniamy komuś samochód. W razie potrzeby możemy też włączyć światła lub klakson. Na wypadek gdybyśmy chcieli kogoś odstraszyć. Za nagłośnienie odpowiada marka Harman/Kardon. Nie jest to najlepiej brzmiące nagłośnienie, ale zdecydowanie ponadprzeciętne. Dźwięk jest głęboki, nie ma przesadnie cyfrowego pogłosu. Bas jest wyraźnie słyszalny, dynamiczny oraz nie dudni. Do tego mamy sporo opcji ustawień dźwięku, w tym bardzo użyteczny i wyraźnie słyszalny dźwięk przestrzenny. Zdecydowanie nie ma na co narzekać. Głośniki odpowiadają też za Iconic Sounds, których przyznam nie spodziewałem się w aucie spalinowym. Chodzi o imitowanie odgłosów silnika i pierwszy raz – to brzmi dobrze! Na tyle dobrze, że nie wiedziałem, że funkcja jest aktywna i byłem święcie przekonany, że to wydech emituje tak ładny dźwięk. W końcu faktycznie imitacja odgłosów silnika brzmi jak odgłosy silnika, a nie startujący statek kosmiczny, albo tor wyścigowy oddalony o kilkaset metrów. Bez tego auto pracuje ładnie, ale nie aż tak efektownie. Kończąc temat elektronicznych udogodnień, jak zwykle w BMW czapki z głów przed systemem kamer i asystentem parowania. W zasadzie nie musimy pamiętać o jego działaniu. Jak tylko zwolnimy, wystarczy wybrać odpowiedni guzik, a wielce prawdopodobne, że auto ma już dla nas wybrane miejsce do zaparkowania. W które samo wjedzie, a później też z niego wyjedzie i to z taką precyzją, że momentami szczęka opada. Za to system kamer pozwala podejrzeć widok z dosłownie każdej strony, w tym zobaczyć wirtualny model auta nałożony na rzeczywiste otoczenie. Czytaj też: Test Renault Arkana E-Tech. Więcej niż 24 godziny z hybrydą Renault Wrażenia z jazdy BMW 2 Active Tourer Active Tourera można dostać w dwóch wersjach napędu – standardowy na przednią oś oraz doskonale nam wszystkim znany xDrive. Wersja z napędem xDrive jest droższa zaledwie o 9000zł, więc jeśli decydujecie się na to auto, warto ten temat przemyśleć. My korzystaliśmy z egzemplarza z napędem na przednią oś i miło mi zameldować, że sprawował się bez zarzutu. Ganiałam nim między parkingami w Tatrach i chociaż nie mogłam sobie pozwolić na to samo, co rok wcześniej, mając do swojej dyspozycji BMW M340i, mimo wszystko byłam bardzo zadowolona. Pomimo marnej pogody, a więc i śliskiej nawierzchni, Active Tourer żwawo pokonywał zakręty i nie tracił przyczepności pomimo różnych dziwnych manewrów, jakie nim uskuteczniałam. Pomagał mi w tym tryb Sport, który wyraźnie zwiększa responsywność układu kierowniczego, utwardza zawieszenie i zauważalnie poprawia przyspieszenie. Można się całkiem fajnie pobawić 😊 Jeśli ktoś się tak bawić nie lubi, pozostają mu dwa tryby: Personal i Efficient. Pierwszy z nich dostosowuje parametry auta do stylu prowadzenia kierowcy, a drugi ma być po prostu oszczędny. Przyznaję bez bicia, że bardzo rzadko z niego korzystałam, bo mulił niemiłosiernie, ale za to do korków pasuje jak ulał. Zabrakło tu możliwości personalizacji trybów jazdy, za to mamy możliwość zmiany trybu pracy skrzyni biegów ze zwykłego na sportowy. Opcjonalnie możemy też dodać do tego łopatki na kierownicy. Jeśli chodzi o kwestię silników, producent zadbał o to, abyśmy mieli z czego wybierać. Możemy się zdecydować na miękką hybrydę w benzynie (odpowiednio 136 KM, 170 KM i 218 KM) lub dieslu (150 KM lub 211 KM), albo postawić na HEV – hybrydę o mocy 245 KM lub 326 KM. My testowaliśmy miękką hybrydę i na niej się skupimy, ale moim zdaniem warto odnotować, że hybrydy dysponują bateriami o wartości użytkowej wynoszącej 14,2 kWh – całkiem nieźle jak na takie małe auto. Według producenta pozwala to na przejechanie 83-93 km w cyklu mieszanym. Jak wygląda to w praktyce? Na dobrą sprawę ciężko to ocenić, bo nie mamy możliwości ingerowania w to, z jakiego napędu korzystamy w danym momencie. Wróćmy jednak do „naszego” egzemplarza. Active Tourer 223i został wyposażony w układ o mocy 218 KM i maksymalnym momencie obrotowym wynoszącym 360 Nm. 204 z tych 218 KM to zasługa 4-cylindrowego, 2-litrowego silnika spalinowego dysponującego 320 Nm momentu obrotowego dostępnego przy 1500-4000 obr/min. Przyspieszenie 0-100 km/h zajmuje mu 7s, a według danych producenta można go rozpędzić maksymalnie do 241 km/h. Na pierwszy rzut oka wydaje się, że przy tej mocy mógłby być szybszy, ale jak na autko o takich wymiarach, Active Tourer jest dosyć ciężki. Masa własna wynosi 1620 kg, a jeśli doliczymy dodatkowe kilogramy za wyposażenie, kierowcę i ewentualnych pasażerów – uzbiera się pokaźna wartość. Nie jest więc rakietą i nie polecam go narwańcom, bo ciągłe trzymanie go w trybie Sport skończy się bólem portfela, za to ludzie lubiący jazdę sprawną, ale bez zabawiania się w GTA, będą z niego zadowoleni. Czytaj też: Test Honda CR-V e:HEV. Nieziemsko wygodna, ale przydałoby się więcej nowoczesności Spalanie jak zwykle – zależy, ale jest pozytywnie Producent podaje, że zużycie paliwa w cyklu mieszanym wynosi 6,5-6 l i to by było na tyle. Na szczęście my mieliśmy możliwość sprawdzenia tego trochę bardziej szczegółowo. Sprawa wygląda następująco: w mieście, kwitnąc w potężnych korkach w których albo się stoi, albo sunie z prędkością do 10 km/h, 223i Active Tourer spalał 11,9 l/100 km. Przy normalnej jeździe w niezakorkowanym mieście wartość ta wyniosła 7,5 l/100 km. W trasie jest różnie. Kiedy przebijaliśmy się przez bardzo trudny teren, gdzie nie dało się rozwinąć prędkości większej, niż 60 km/h, nasz maluch zużywał 4,4 l/100 km. Kiedy tłukliśmy się po okolicach Zakopanego, gdzie trzeba było ciągle wjeżdżać pod górę i zjeżdżać, a prędkość oscylowała w granicach 60-90 km/h, wskaźnik zużycia paliwa za nic nie chciał zejść poniżej 6,9l. Na trasach szybkiego ruchu, wspomagając się tempomatem, wyglądało to już całkiem ładnie. Przy względnie niewielkim ruchu i prędkości ustawionej na maksymalnie 120 km/h, Active Tourer spalał średnio 5,8 l/100 km, a po przejściu na 130 km/h zużycie wahało się w granicach 6,4-6,7 l/100km w zależności od tego jak często przyspieszał i zwalniał. Generalnie rzecz biorąc, nie jest źle, a jeśli ktoś nie lubi szaleństw i woli, aby auto odwalało większość roboty za niego, robi się naprawdę przyjemnie dla portfela. Czytaj też: Test Hyundai Bayon – z zewnątrz dziwny, w środku godny naśladowania Wyposażenie i ceny Skoro już sobie pogadaliśmy o tym jak się tym autkiem jeździ, przejdźmy do tego co, ile i za ile. Pozwólcie, że sprawy takie jak ceny poszczególnych rodzajów skór pominę, zamiast tego skupię się na nieco istotniejszych rzeczach. Po pierwsze, wyposażenie standardowe jest naprawdę niezłe. Ceny serii 2 Active Tourer zaczynają się od 162 000 zł i za tą kwotę dostaniecie asystenta parkowania, 2-strefową klimatyzację, nawigację, BMW Live Cockpit Plus z tym fajnym zakrzywionym ekranem o którym pisał Arek, a całość wyposażona jest z system operacyjny BMW 8. Do tego takie drobiazgi jak reflektory diodowe, czy automatyczna obsługa klapy tylnej. System operacyjny BMW sam w sobie jest mistrzostwem, a w połączeniu z tym ekranem – naprawdę warto za to zapłacić ciężkie pieniądze. Do tego mogę Was zapewnić, że jeżeli ktoś wie jak zrobić świetnego asystenta parkowania to jest to BMW, więc zapewniam – tą funkcjonalnością będziecie zachwyceni. Dalej powinno być tylko lepiej, prawda? Przykro mi, ale Was rozczaruję. Tak jak rozumiem targowanie się z klientami o wszelkiej maści systemy kamer 360 stopni, czy inne masujące fotele, tak nie mogę pojąć jak, JAK można nie umieszczać w standardzie rzeczy takich jak aktywny tempomat?? Co chwila przekonuję się, że jak najbardziej można i Active Tourer jest tego niechlubnym przykładem. Wkurza to tym bardziej, że BMW dysponuje naprawdę wypasionymi systemami asystującymi kierowcy za które słusznie każą sobie dopłacać. Nie mogliby więc zaoferować klientom płacącym ponad 160 000zł za auto rzeczy takich jak ten nieszczęsny tempomat? Skoro już uzewnętrzniłam swoją frustrację, muszę niemieckiemu producentowi oddać sprawiedliwość – pakiety systemów asystujących kierowcy nie są horrendalnie drogie. Do wyboru mamy trzy, a ich ceny wahają się między 2 500 a 7 900 zł. Zdecydowanie polecam ten ostatni, bo zawiera wszystkie zabawki, o jakich marzycie. Aktywny tempomat z funkcją Stop&Go, regulacja odstępu z funkcją hamowania, hamowanie przed zakrętami, asystent utrzymywania pasa ruchu, ostrzeganie przed kolizją czołową z uruchomieniem hamulców, wspomaganie jazdy… Jest tego mnóstwo i naprawdę nie warto na tym oszczędzać. Czytaj też: Test BMW i4 – radość z jazdy! BMW 2 Active Tourer to ewidentnie ofiara hejterów Bo BMW to musi mieć tylny napęd, małego grilla, żadnej hybrydy, a do tego najlepiej odpowiednią warstwę rdzy i wyłączoną kontrolę trakcji. Wtedy jest prawilnie! A jeśli ktoś chce wygodne, przestronne, ale nie za duże auto, pełne elektroniki z wysokiej półki, a przy tym czasami skorzystać ze sportowego zacięcia, to… Nie może mieć BMW? Nic z tych rzeczy, BMW 2 Active Tourer mocno się do tego poleca. Poza nie każdemu pasującym wyglądem zewnętrznym ciężko jest się tutaj do czegoś przyczepić. No może poza brakiem pokrętła iDrive i nadmiarem dotykowych opcji. Mamy świetnie wykonane wnętrze, przestronne, pełne bardzo użytecznych dodatków i systemów, a do tego zaskakująco żwawy silnik, świetnie pracującą skrzynię biegów, ale też sporo oszczędności. O ile nie będziemy nadmiernie dusić pedału gazu. Ogółem, choć do BMW 2 Active Tourer podeszliśmy trochę sceptycznie, patrząc na niektóre negatywne opinie w sieci, to koniec końców wiele z nich można śmiało włożyć między bajki, a auto zdecydowanie polecić.

czy mi na nim zależy test